niedziela, 23 czerwca 2013

Noc Kupały po Szczecińsku...

Pierwszy dzień lata w Szczecinie mogę zaliczyć do udanych. Pogoda wg mnie dopisała - w końcu to pierwszy dzień lata i nie wypada narzekać na upały. 
Dzionek spędziłam na działce - miałam upragniony dzień wolny i nie miałam zamiaru go spędzić w czterech ścianach. 
Późnym popołudniem obowiązkowy relaks w spa (www.spabaltica.pl).
A wieczorkiem...

W centrum handlowym Galaxy została otwarta fontanna po remoncie. Widowisko zrobiło na mnie duże wrażenie. Światła były przyciemnione i oświetlona tafla wody wzburzona przez dysze wodne skupiała na sobie wzrok wielu osób.





Dodatkowym urozmaiceniem wieczoru i poszerzeniem punktów wartych obejrzenia w Szczecinie było otwarcie po remoncie kolejnej fontanny tego wieczoru na Wałach Chrobrego. Tutaj inauguracja była bardziej oficjalna i cały spektakl rozpoczęcia otwierał prezydent miasta Piotr Krzystek. Barcelona to nie jest ale i tak się cieszę, że powstają takie miejsca w Szczecinie.


Niestety nie udało mi się być tego wieczoru na Jasnych Błoniach i ominęło mnie puszczanie lampionów. Efekt widowiskach na pewno był ogromny. Na szczęście żyje w czasach telewizji i Internetu więc po powrocie do domu już byłam ze wszystkim na bieżąco.





czwartek, 20 czerwca 2013

No i mamy lato wiosną

Pogoda jak zawsze sprawia nam figle i mamy zamiast naszej polskiej wiosny - bardzo upalne lato. Ja tam nie narzekam. No chyba, że siedzę dzień w dzień w pracy. Oczywiście mój dzień wolny przypada na dzień deszczu, no ale wszystkiego mieć nie można. Na szczęście mam możliwość jeżdżenia rowerkiem do pracy to troszkę tej ładnej pogody łapię :) 

Oczywiście kto ma wolne to pewnie śmiga nad morze - tak, tak... Szczecin nie leży nad morzem. Troszkę do niego jeszcze mamy. A jak ktoś nie ma ochoty spędzać paru godzin w pociągu, aby później walczyć o te 2-3 metry kwadratowe piasku, to polecam Jasne Błonia. Może i centrum miasta, ale jak dla mnie miejsce idealne na odpoczynek.


Na pewno polecam kawę z oryginalnej "kawiarni" - za pomysł należy się medal. Niestety wiem, że ów pomysłodawca miał na pieńku z włodarzami miasta. Ale jest z nami więc chyba wszystko OK.


Godne polecenia są również gofry w kawiarence przy Piotra Skargi. Cena jak w każdym takim miejscu troszkę wygórowana, ale tutaj mogę powiedzieć, że warto. 
Wg mnie Jasne Błonia i Park Kasprowicza jest miejscem dla wszystkich. Dla najmłodszych na pewno będzie atrakcją przejazd kolejką, a dla trochę starszych polecam spacer do Różanki. A na koniec dnia może i jakiś koncert się trafi w Teatrze Letnim.



sobota, 8 czerwca 2013

Święto cykliczne

Po raz czwarty w Szczecinie zostanie zorganizowane tzw. "Święto cykliczne", które  poświęcone jest funduszom europejskim na rowerowe inwestycje. Impreza ma zwrócić uwagę samorządów z województwa zachodniopomorskiego, a szczególnie Szczecina, aby starały się o europejskie fundusze na budowę tras rowerzystów (http://rowerowy.szczecin.pl/index.php/co-robimy/swieto-cykliczne/wito-cykliczne-2013/1807-swieto-cykliczne-juz-9-czerwca)

  


Pogoda ma być bardzo ładna, więc kto ma wolne i rower to naprawdę warto.


Ja tam mam nadzieję, że takie imprezy sprawią, że społeczeństwo będzie bardziej otwarte na wydatki związane ze ścieżkami rowerowymi i na samych rowerzystów. 

środa, 5 czerwca 2013

Rowerem przez świat

Dzięki tym małym środkom transportu można w krótkim czasie zwiedzić miejsca nie pokazywane przez przewodników. Mi się udało tak zaszaleć w naszej stolicy. Mimo dwóch godzin do pociągu wypożyczyłam rower i pojechałam na podbój Warszawy. Ukłon w stronę władz miasta za możliwość praktycznie w każdym miejscu w centrum wypożyczenia roweru - http://www.veturilo.waw.pl/. Szkoda, że w Szczecinie nie ma czegoś takiego. 
Jak na razie musimy się zadowolić kolejnymi powstającymi ścieżkami rowerowymi. Może, jak już ich będzie troszkę więcej to i u nas pojawi się miejska wypożyczalnia rowerów. Ja na pewno zawsze będę "za". 
Warszawa nie jest jedynym miastem w Polsce, które posiada taką wypożyczalnie, więc zawsze jest nadzieja, że i w naszym Szczecinie się pokaże.
Zobaczymy...




wtorek, 4 czerwca 2013

Szczecin - moje miasto

Nie rok, nie dwa, a już 25 latek mieszkam sobie w tym nie nadmorskim miasteczku, gdzieś zapomnianym przez resztę świata - w Szczecinie. Dzięki wspaniałym ludziom, którzy tutaj mieszkają to miasto z każdym dniem staje się wyjątkowe. Może i nie mamy starówki i super ekstra deptaku, ale mamy wiele innych godnych polecenia miejsc, które sprawiają, że to miasto staje się szczególne.