środa, 11 lutego 2015

Nowy domownik

Juz jest z nami :) maly, rudy :) caly czas zastanawiamy sie nad imieniem. Nawet nie wiemy czy to chlopiec czy dziewczynka. Najwazniejsze zeby byl zdrowy i za duzo nie rozrabial. Poki co z okolic mieszkania poznal kanape :) nie chcemy go na razie wypuszczac na pokoj, niech sie troszke oswoi.

Jak jest w klatce to pierwszy sie pcha na rece, ale jak juz pokica troche po tapcznie to juz tak latwo nie mozna go zlapac. Ale na Tomka plecy to juz lubi sie wdrapywac :D poki co jest kochanym slodziakiem i oby takim zostal :) jeszcze tylko swoje potrzeby moglby nie zalatwiac i misce z jedzonkiem.

niedziela, 23 czerwca 2013

Noc Kupały po Szczecińsku...

Pierwszy dzień lata w Szczecinie mogę zaliczyć do udanych. Pogoda wg mnie dopisała - w końcu to pierwszy dzień lata i nie wypada narzekać na upały. 
Dzionek spędziłam na działce - miałam upragniony dzień wolny i nie miałam zamiaru go spędzić w czterech ścianach. 
Późnym popołudniem obowiązkowy relaks w spa (www.spabaltica.pl).
A wieczorkiem...

W centrum handlowym Galaxy została otwarta fontanna po remoncie. Widowisko zrobiło na mnie duże wrażenie. Światła były przyciemnione i oświetlona tafla wody wzburzona przez dysze wodne skupiała na sobie wzrok wielu osób.





Dodatkowym urozmaiceniem wieczoru i poszerzeniem punktów wartych obejrzenia w Szczecinie było otwarcie po remoncie kolejnej fontanny tego wieczoru na Wałach Chrobrego. Tutaj inauguracja była bardziej oficjalna i cały spektakl rozpoczęcia otwierał prezydent miasta Piotr Krzystek. Barcelona to nie jest ale i tak się cieszę, że powstają takie miejsca w Szczecinie.


Niestety nie udało mi się być tego wieczoru na Jasnych Błoniach i ominęło mnie puszczanie lampionów. Efekt widowiskach na pewno był ogromny. Na szczęście żyje w czasach telewizji i Internetu więc po powrocie do domu już byłam ze wszystkim na bieżąco.





czwartek, 20 czerwca 2013

No i mamy lato wiosną

Pogoda jak zawsze sprawia nam figle i mamy zamiast naszej polskiej wiosny - bardzo upalne lato. Ja tam nie narzekam. No chyba, że siedzę dzień w dzień w pracy. Oczywiście mój dzień wolny przypada na dzień deszczu, no ale wszystkiego mieć nie można. Na szczęście mam możliwość jeżdżenia rowerkiem do pracy to troszkę tej ładnej pogody łapię :) 

Oczywiście kto ma wolne to pewnie śmiga nad morze - tak, tak... Szczecin nie leży nad morzem. Troszkę do niego jeszcze mamy. A jak ktoś nie ma ochoty spędzać paru godzin w pociągu, aby później walczyć o te 2-3 metry kwadratowe piasku, to polecam Jasne Błonia. Może i centrum miasta, ale jak dla mnie miejsce idealne na odpoczynek.


Na pewno polecam kawę z oryginalnej "kawiarni" - za pomysł należy się medal. Niestety wiem, że ów pomysłodawca miał na pieńku z włodarzami miasta. Ale jest z nami więc chyba wszystko OK.


Godne polecenia są również gofry w kawiarence przy Piotra Skargi. Cena jak w każdym takim miejscu troszkę wygórowana, ale tutaj mogę powiedzieć, że warto. 
Wg mnie Jasne Błonia i Park Kasprowicza jest miejscem dla wszystkich. Dla najmłodszych na pewno będzie atrakcją przejazd kolejką, a dla trochę starszych polecam spacer do Różanki. A na koniec dnia może i jakiś koncert się trafi w Teatrze Letnim.



sobota, 8 czerwca 2013

Święto cykliczne

Po raz czwarty w Szczecinie zostanie zorganizowane tzw. "Święto cykliczne", które  poświęcone jest funduszom europejskim na rowerowe inwestycje. Impreza ma zwrócić uwagę samorządów z województwa zachodniopomorskiego, a szczególnie Szczecina, aby starały się o europejskie fundusze na budowę tras rowerzystów (http://rowerowy.szczecin.pl/index.php/co-robimy/swieto-cykliczne/wito-cykliczne-2013/1807-swieto-cykliczne-juz-9-czerwca)

  


Pogoda ma być bardzo ładna, więc kto ma wolne i rower to naprawdę warto.


Ja tam mam nadzieję, że takie imprezy sprawią, że społeczeństwo będzie bardziej otwarte na wydatki związane ze ścieżkami rowerowymi i na samych rowerzystów. 

środa, 5 czerwca 2013

Rowerem przez świat

Dzięki tym małym środkom transportu można w krótkim czasie zwiedzić miejsca nie pokazywane przez przewodników. Mi się udało tak zaszaleć w naszej stolicy. Mimo dwóch godzin do pociągu wypożyczyłam rower i pojechałam na podbój Warszawy. Ukłon w stronę władz miasta za możliwość praktycznie w każdym miejscu w centrum wypożyczenia roweru - http://www.veturilo.waw.pl/. Szkoda, że w Szczecinie nie ma czegoś takiego. 
Jak na razie musimy się zadowolić kolejnymi powstającymi ścieżkami rowerowymi. Może, jak już ich będzie troszkę więcej to i u nas pojawi się miejska wypożyczalnia rowerów. Ja na pewno zawsze będę "za". 
Warszawa nie jest jedynym miastem w Polsce, które posiada taką wypożyczalnie, więc zawsze jest nadzieja, że i w naszym Szczecinie się pokaże.
Zobaczymy...




wtorek, 4 czerwca 2013

Szczecin - moje miasto

Nie rok, nie dwa, a już 25 latek mieszkam sobie w tym nie nadmorskim miasteczku, gdzieś zapomnianym przez resztę świata - w Szczecinie. Dzięki wspaniałym ludziom, którzy tutaj mieszkają to miasto z każdym dniem staje się wyjątkowe. Może i nie mamy starówki i super ekstra deptaku, ale mamy wiele innych godnych polecenia miejsc, które sprawiają, że to miasto staje się szczególne.